Epidemie w XXI wieku

Epidemie w XXI wieku
polecamy bardzo boostrix będący dostepnym dla każdego

Niezorientowanym w spawach globalnych mieszkańcom Europy Zachodniej mogłoby się wydawać, że z epidemiami ludzkość poradziła sobie już dość dawno. Niestety, chociaż na starym kontynencie w zasadzie nie zdarzają się większe epidemie, to jednak w wielu miejscach na świecie występują one dość często.

Oczywiście, pojawianie się epidemii jest bezpośrednio związane z poziomem lokalnej medycyny. W krajach biednych, które nie mają odpowiednich środków, żeby zapobiegać tego typu kataklizmom – bo tak należy je nazywać – pojawiają się one nadal, mimo że od paru dobrych lat mamy XXI wiek, a ludzkość dysponuje środkami medycznymi i metodami działań, które pozwalają na kontrolowanie takich sytuacji. Ostatnio wielka epidemia miała miejsce na przykład na Haiti, które jest bardzo biednym i niespokojnym karaibskim państwem. Cholerą zaraziło się wówczas około 130 000 ludzi, a dla znacznego procentu z nich choroba okazała się śmiertelna. Gdyby na Haiti dysponowano odpowiednimi środkami leczniczymi oraz szeroką i wyspecjalizowaną kadrą lekarską, to do takiej sytuacji z pewnością by nie doszło. Niestety, we współczesnym świecie tylko niewielki procent całej populacji może korzystać z pełnego dorobku medycyny, który został przecież zgromadzony dzięki pracy ludzi z całego świata, a nie tylko z kilku państw europejskich, północnoamerykańskich czy też azjatyckich, w których służba zdrowia ma do dyspozycji nowoczesny sprzęt i medykamenty.

Miejmy nadzieję, że już w niedługim czasie epidemie będzie można skutecznie zwalczać na całym świecie, a nie tylko w kilku jego regionach. Problemem są tutaj pieniądze, ale przecież kraje bogate mogą w tym zakresie wspierać biedniejsze państwa. Zdaje się nawet, że jest to w pewien sposób ich obowiązek.